Category: Bez kategorii

Kategoria: Bez kategorii

Praktyki fryzjerskie w Lublinie

Edukacja fryzjerska

Edukacja fryzjerska jest mega ważna. Zarówno ta, którą zdobywamy, jeżdżąc na szkolenia, pokazy, targi czy praktyki fryzjerskie. A nawet oglądając filmy na Youtube albo czytając branżową literaturę. Ale jest również ta ważniejsza edukacja – wiedza, którą sami dzielimy się z innymi.

Większość z nas jest w stanie osiągnąć biegłość w dziedzinie, której poświęcimy wystarczająco dużo czasu. Ale kiedy zaczynamy NAUCZAĆ – wkraczamy na zupełnie inny poziom sztuki, którą uprawiamy. Nauczając czegoś innych, możemy dostrzec niuanse, które do tej pory umykały nam przykryte rutyną. Możemy świadomie przemyśleć proces i elementy rzemiosła i udoskonalić je, widząc jego odbicie w oczach osób, które szkolimy.

Dlatego praktycznie od początku naszej działalności, kiedy jeszcze działaliśmy w jednym barbershopie, zachęcamy cały zespół nie tylko do pobierania nauki – ale również udzielania jej innym. Z pokorą, ale systematycznie. Bo wiemy, że nauczając – najwięcej uczymy się sami.

Szkolenia fryzjerskie w Lublinie

Właśnie dlatego szkolimy innych fryzjerów. Nauczamy osoby początkujące na kursie przygotowującym do egzaminu czeladniczego. Ale zapraszamy również młodzież w ramach “normalnych” praktyk szkolnych.

W tym roku znowu mieliśmy przyjemność dzielić się wiedzą z uczniami z Zespołu Szkół Odzieżowo – Włókienniczych w Lublinie. Praktyki fryzjerskie, co prawda przerwane na jesieni przez pandemię, skończyły się w lutym. Oprócz codziennego asystowania pracującym fryzjerom, dziewczęta pod naszą opieką mogły poznać kilka technik golenia brzytwą. mogły również przyjrzeć się od zaplecza życiu i działaniu profesjonalnego zakładu barberskiego oraz poznać kosmetyki na których pracujemy.

Sesja zdjęciowa w barbershopie

Miłym akcentem na koniec praktyk była sesja zdjęciowa, którą dla swoich koleżanek ze szkoły przygotowały uczennice z klasy technik fotografii i multimediów. Pod nadzorem nauczycieli Bartłomieja Żurawskiego i Michała Patronia przyszłe panie fotograf uwieczniły przyszłe panie fryzjerki. Jesteśmy pod dużym wrażeniem talentu i jednych i drugich!

Na same zdjęcia załapała się również ekipa z Bluesa, która razem z naszymi Klientami posłużyła za modeli do utworów fotograficznych wykonanych podczas sesji.

Poniżej kilka zdjęć Kingi Waryszak i Pauliny Pacek. A jeśli jesteś zainteresowany zdobywaniem wiedzy i szlifowaniem umiejętności pod naszym okiem, to odezwij się do nas naciskając na kontakt do barbershopu.

Olejek do brody „Blues”

Olejek do brody to jednak nadal podstawa w asortymencie każdego  brodacza poważnie myślącego o swoim zaroście. Balsamy, dedykowane pomady do brody, kosmetyki typu serum są oczywiście idealnym dopełnieniem pielęgnacji – ale to olejki do brody są najbardziej wszechstronnym narzędziem dla brodacza.

Olejek musi dbać i nie uczulać – stąd najlepsze są  te olejki bazujące na naturalnych składnikach. Musi dobrze pachnieć – z jednej strony subtelnie, aby nie przykryć innych zapachów, z drugiej na tyle wyraziście, aby był odczuwalny. Właśnie dlatego od początku naszej działalności postawiliśmy na produkty Męskiej Wyspy.

Lokalni producenci

Męska Wyspa tworzy produkty w oparciu o naturalne składniki. Męska Wyspa to firma bardzo solidna i spójna. Tam nie ma miejsca na chodzenie na skróty. W dodatku zaplecze firmy mieści się niedaleko Lublina, co doskonale wpisuje się w nasz lokalny patriotyzm, który tak lubimy podkreślać. Dla nas Lubelszczyzna jest osią naszego małego świata i kropka. Tu są nasi Klienci, tu są nasi Przyjaciele, tu żyjemy i tworzymy, więc w pierwszej kolejności stawiamy na partnerów z tych okolic.

Dlatego myśląc o naszym pierwszym olejku postawiliśmy na kooperację z Męską Wyspą. W naszym pierwszym barbershopie powstał olejek do brody „Razor’s Edge” i okazał się hitem. Zapach korzenny z nutami skóry, cytrusów i paczuli – to było właśnie to. Po olejku przyszedł czas na balsam i szampon o tym samym zapachu. Ale po pewnym czasie zapragnęliśmy czegoś więcej. Nowego, ale równie rozchwytywanego. 

Olejek do brody

Teraz – w naszym Lublin Blues Barbershop eksperymentowaliśmy z innymi zapachami. Chcieliśmy iść w stronę czegoś kwiecistego, jednocześnie męskiego, czego brakowało na rynku kosmetyków dla brodaczy. Stąd w nutach zapachowych górnych jest fiołek. W środkowych znajdzie się jaśmin. Ale wszystko jest podszyte męskim kopem: jest i piżmo, i zamsz, i drewno… Właśnie te kwiatowo-zamszowe zapachy sprawiają, że nowy olejek „Blues” jest strzałem w dziesiątkę. Spokojny i harmonijny, jak bluesowy rytm obiecujący przyjście wiosny. Przygotuj się, że twoja dziewczyna będzie wtulać się w twój policzek częściej niż dotychczas.

30 ml w butelce z ciemnego szkła, z pipetą jak wszystkie olejki Męskiej Wyspy. Do kupienia (i powąchania) bezpośrednio u nas w salonach. Zapraszamy!

Dom Smalcu

Co to Reuzel?

Doskonałe męskie kosmetyki marki Reuzel od zawsze były dostępne w naszych barbershopach. I nie ma się co dziwić. Jest to z jednej strony duży, porządny brand, za którego jakość odpowiada rzesza specjalistów, którym zależy na utrzymaniu najwyższego poziomu.

Z drugiej strony nie są to kosmetyki drogeryjne, ale specjalistyczne. Reuzel całą swoją estetyką i etosem pogrążony jest w kulturze barberskiej. Ich pomady, pianki, toniki do włosów, żele, logo świni, a nawet sama nazwa (Reuzel to po holendersku smalec) przypominają o korzeniach porządnych produktów do stylizacji klasycznych męskich fryzur.

Reuzel powstał w klasycznym, oldschoolowym barbershopie Schorem, który przez wielu uznawany jest za jeden z ważniejszych punktów na mapie europejskiego barberingu.

Nic więc dziwnego, że wzorujemy się na najlepszych wzorcach z Holandii i postanowiliśmy z naszego Lublin Blues  Barbershop zrobić drugi w Polsce Dom Smalcu i zacieśnić naszą współpracę nawet bardziej. A co to Dom Smalcu?

Dom Smalcu w Lublinie

Dom smalcu to Barberschop gdzie Reuzel to niemalże kult. Produkty tej marki są tam na każdej półce, a z pewnością na każdej głowie klienta, który – zadowolony – wychodzi przez drzwi.

Przychodząc do Domu Smalcu masz pewność, że produkty są z pewnego źródła. Są świeżutkie jak pachnący chleb wyjęty prosto z pieca. Wiesz, taki z chrupiącą skórką, który wystarczy posmarować grubą warstwą smalcu ze skwarkami, a w drugą dłoń chwycić kiszony ogórek.

W Domu Smalcu zawsze możesz liczyć na fachową poradę. To tu w pierwszej kolejności trafiają też nowości.

A co było wcześniej?

Nasza współpraca z marką Reuzel zaczęła się już rok wcześniej. Nasza Monika „Barberzyca” z Razora została wybrana jako Scumbassadorka – czyli ambasadorką tej marki w Polsce. Monika szkoliła się w Holandii w szaolinie współczesnego barberstwa, czyli w Barbershopie Schorem. Umiejętności i magiczne fryzjerskie triki, których się tam nauczyła, stosuje codziennie w swojej pracy. Naucza ich też innych – jak na przykład podczas pokazu w Bluesie – zobaczcie zdjęcia!

Nasze publikacje

Nie da się budować marki eksperckiej bez dzielenia się fachową wiedzą – najlepiej za pomocą mediów, które liczą się w branży. Dlatego regularnie piszemy dla Barber Expert Magazine. Nasze publikacje znajdziecie też w innych miejscach w sieci.

W numerze 1/20 B.E.M. piszemy o tym, jak dbając o jakość usług i rewelacyjny kontakt z Klientem można budować trwałe fryzjerskie portfolio – zwłaszcza w pandemii Koronawirusa.

„Pandemia koronawirusa wymusiła powrót do korzeni i pokazała, że w biznesach usługowych liczy się przede wszystkim – o zgrozo! – sama usługa i jej jakość.

Zdesperowani klienci, którzy szukali na forach internetowych przedstawicieli podziemia fryzjerskiego, gotowych nielegalnie ściąć ich włosy, nie tęsknili za ceglanymi ścianami, tatuażami z barber polem i „prawdziwie męskim klimatem”. Tęsknili za fantastycznymi fryzurami, dobrym wyglądem i tym (nomen omen) zaraźliwym poczuciem własnej wartości, jaki daje schludny wygląd.”

magazine

Z kolei w numerze 2/20 namawiamy do zawiązywania mądrych kooperacji pomiędzy markami oraz podkreślania naszego patriotyzmu lokalnego.

„Tak, oczywiście, przed nawiązaniem współpracy z kimkolwiek jakość usług powinna być postawiona na pierwszym miejscu. Tylko wtedy możemy doprowadzić do sytuacji, gdzie nasze działania promocyjne można podsumować stwierdzeniem „jakość promuje jakość”.

Bo kooperacja to nie barter. (…) Kooperacja to nie wspólne dawanie rabatów i oddolne programy lojalnościowe dla Klientów. Polega bardziej na wspólnym stworzeniu czegoś nowego i świeżego. Dobrą kooperację można poznać po tym, że jej wynik daje korzyść każdej ze stron. (…) Korzystają na niej zaangażowani przedsiębiorcy. Korzystają ich Klienci. Ale przede wszystkim daje nam pretekst do ciągłego podnoszenia poprzeczki.”

Nasze Publikacje

Czym jest Barber Expert Magazine?

Barber Expert Magazine jest największym w Polsce typowo barberskim magazynem. Jest więc naturalnie doskonałym forum do dzielenia się z innymi naszymi pomysłami. Piszemy o prowadzeniu tego typu biznesu i utrzymywania najwyższych standardów w branży. Na pewno będziemy ubiegać się o więcej miejsca na łamach magazynu w przyszłości.

Publikując przemyślane teksty w branżowych magazynach staramy się podążać za swoją własną radą, jaką umieściliśmy w jednym z artykułów:

„Nawet z czytania branżowej prasy czy oglądania darmowych filmów można zrobić wartościowy post (w mediach społecznościowych), który będzie komunikował jedno – że autentycznie stawiasz na jakość i budowanie swojej marki, a nie na pretensjonalną wydmuszkę opatrzoną hasztagiem barberlife.”

Gdzie jeszcze są nasze publikacje?

Ale nie tylko typowo branżowe magazyny są miejscem, gdzie dzielimy się wiedzą i gdzie zamieszczane są nasze publikacje. Od kilku miesięcy wzmianki o zakładzie barber lublin Blues Barbershop pojawiają się na stronach lokalnego serwisu lajfstajlowego lubelski.pl Mężczyźni są coraz bardziej świadomi swoich oczekiwań – w różnych sferach życia. Nic więc dziwnego, że wybierają usługodawców, którzy nie tylko MÓWIĄ, że znają się na rzeczy. Są to w stanie udowodnić mądrymi publikacjami.  

Historia miejsca

Historia miejsca jest często równie ważna jak jego teraźniejszość. Wybór miejsca na Lublin Blues Barbershop nie był przypadkowy. To właśnie pod tym adresem funkcjonował od 1996 roku kultowy Grolsch Pub – Blues Club. To prawie 25 lat wpisanych w historię Lublina.

Grolsch Pub Lublin

To tutaj odbywały się słynne jam sessions i koncerty najlepszych wykonawców bluesa. To tutaj wspaniali muzycy z Lublina i Świdnika, a także z całej Polski i nierzadko ze świata (tak, tak! występowali tu także rdzenni przedstawiciele bluesa, jak na przykład Carlos Johnson czy też Keith Dunn, obaj z USA), gromadzili zasłuchaną i zauroczoną ich grą wierną widownię.

Przez Grolscha przewinęła się plejada niezwykle zdolnych instrumentalistów i wokalistów. Odbywały się tutaj niezapomniane koncerty zespołów i solistów (np. Romka Puchowskiego, Jędrzeja Kubiaka).

To miejsce nas zauroczyło. Kiedy rano otwieramy barbershop, zanim nawet włączymy głośniki, muzyka jakby była już obecna w powietrzu. Kiedy dowiedzieliśmy się, że lokal jest do wynajęcia – decyzja była natychmiastowa. To miejsce, w którym chcemy być.

Grolsch Pub Lublin

Bez większego namysłu w nazwie naszego drugiego lokalu pojawiło się słowo BLUES. W ten sposób pragnęliśmy oddać cześć tej muzyce i muzykom, którzy grali w Grolsch Pub. Chcieliśmy im podziękować za klimat, który nie umknął, został w tych murach na zawsze.

Historia Lublin Blues Barbershop

Jeżeli lubicie miejsca z ciekawą historią, miejsca magiczne, to zapraszamy! Ten barber Lublin nie zawiedzie Waszych oczekiwań! A kiedy rozsiądziecie się w barberskich fotelach na ul. Weteranów 26c – nadal będziecie mogli posłuchać i Bluesa, i niebanalnych rozmów i ciekawych opowieści.

Lublin Blues Barbershop

A co z koncertami na żywo? Chwilowo nie przewidujemy ich powrotu. Na miejscu sceny stanęło kolejne stanowisko barberskie, a większość pomieszczeń jest wykorzystywana podczas szkoleń, pokazów i warsztatów fryzjerskich.

Doceniamy przestrzenie jakie daje nam Lublin Blues Barbershop zwłaszcza w dobie pandemii – zachowane odległości nie tylko gwarantują wygodne miejsce do pracy, ale przede wszystkim bezpieczeństwo odwiedzających nas osób. Bo nawet najbardziej niezwykłe miejsce to tylko puste ściany, jeśli nie ma w nim ludzi i ich pasji.

Blues w Lublinie

Cięta Riposta

Od początku naszej działalności w branży barberskiej stawiamy na mądre kooperacje – w szczególności te podkreślające nasz lokalny patriotyzm. Uwielbiamy Lublin – i wszędzie, gdzie to tylko możliwe, chcemy współpracować z pasjonatami z naszego regionu.

Działamy już na przykład z manufakturą Męska Wyspa, gdzie w pracowni alchemicznej Wojtka powstają jedne z najlepszych męskich kosmetyków w Polsce.

Prowadzimy działalność charytatywną skierowaną do lubelskich podmiotów. A teraz przyszedł czas na lubelski Browar Dziki Wschód.

Chłopaki z Dzikiego mieli wcześniej już typowo lubelską kooperację. Robią wyśmienite piwo stadionowe dla lubelskiej drużyny footballu amerykańskiego Tytani Lublin, których mieliśmy okazję poznać podczas Pikniku Sportów Amerykańskich, na którym strzygliśmy w zamian za datki do puszki na Hospicjum.

Teraz postawili na kooperację z największym lokalnym zespołem barberskim, czyli ekipą the Razor’s Edge Barbershop i ich młodszego brata, czyli Lublin Blues Barbershop – barber Lublin i stworzyli piwko Cięta Riposta.

Piwo cięta riposta etykieta

Dziki Wschód i Barber Lublin

Dziki to perełka na mapie Lublina. Na Jasnej 7 mają swój flagowy lokal, z ekstra kuchnią, doskonałym wyborem piw rzemieślniczych (nie tylko ich własnej produkcji), rewelacyjnym klimatem i przyjemnym, przestronnym ogródkiem na cieplejsze noce.

Ale prawdziwe złoto Dzikiego Wschodu jest zaklęte w ich butelkach!

Cięta riposta

„Cięta riposta” to Session West Coast IPA. Indianin na etykiecie trzyma w rękach dwie brzytwy. Barwy wojenne na jego twarzy są w kolorach obracającego się Barber Pola. Od razu widać, że to prawdziwy Lubelak.

18 lipca piwo miało premierę na Jasnej i była to dla nas doskonała okazja, żeby wyjść gdzieś większą grupą. W tym roku wszystkie fryzjerskie imprezy, targi i konferencje zostały odwołane. Co z tym idzie każda możliwość integracji jest witana przez zespół z entuzjazmem. Impreza udała się przednio – świetni ludzie, doskonała atmosfera… Czego chcieć więcej?

Dwie ekipy i przyjaciele

Cięta Riposta

Cięta Riposta prawdopodobnie zostanie z nami na dłużej. Jest doskonałym paliwem na resztę wieczoru, po tym jak ostatni klient zejdzie z uśmiechem z barberskiego fotela. Zwłaszcza teraz, w lecie, kiedy Jameson stoi na półce i czeka na chłodniejsze, jesienne popołudnia.

A kiedy wpadniesz do Razora albo do Bluesa nie zapomnij o degustacji. Jak będziesz miał szczęście jeszcze kilka butelek znajdzie się w lodówce.

Howgh, blade twarze! I pijcie zimny browarek „Cięta Riposta” odpowiedzialnie.

Dziki wschód Lublin
Voucher dla przyjaciół